środa, 10 listopada 2010

Starcie: facebook vs google

Gazeta Technologie 10.11.2010 Link>>
Google vs Facebook, czyli rzecz o bogactwie serwisów społecznościowych
Między Google a Facebookiem wrze - Google blokuje importowanie danych z Gmaila, Facebook obchodzi blokadę. Obie firmy starają się uzasadniać swoje stanowisko w sposób nacechowany wysoką ideologią, posługując się określeniami takimi jak "uwalnianie danych" czy "szacunek dla prywatności użytkownika". A w istocie chodzi o dość pazerne podejście do naszych danych. (...)
Od ubiegłego tygodnia temperatura pomiędzy dwoma gigantami internetu rośnie. Jestem bardzo ciekawy jak ta sprawa będzie toczyć się dalej. Wystąpienie konfliktu można było się spodziewać. Mimo tego, że o ile pamiętam wcześniej obydwie strony zaparcie twierdziły, że nie traktują siebie nawzajem jako konkurencji. A gra przecież idzie nie o nie małą stawkę. O duży pakiet danych, głównie na nasz temat - internautów. Kto ma wiedzę ten ma władzę. A za władzą idą także pieniądze.

niedziela, 7 listopada 2010

Jak zapomnieć dane użytkowników?

Czy KE nauczy Facebooka "zapominać" informacje użytkowników?

2010-11-07 Wyborcza.Biz; Konrad Niklewicz; LINK>>

Wszystkie informacje, które wrzucasz do serwisów społecznościowych, zostaną tam na wieczność. Chyba że Unii uda się wprowadzić "Prawo do zapomnienia" - regulacje, które zmuszą serwisy do usuwania z sieci treści, których sobie tam nie życzysz
Użytkownicy serwisów społecznościowych od dawna się skarżą na niejasne zasady przechowywania treści wrzuconych przez nich np. na własny profil na Facebooku lub NK, bo nikt nie ma pewności, jak te informacje (np. własne teksty i zdjęcia) są przechowywane. I co się z nimi dzieje, gdy ktoś zrezygnuje z usług serwisu. Czy naprawdę są kasowane? I jak to sprawdzić? (…)
Przypadki w których użytkownicy nie tylko portali społecznościowych, ale i w ogóle internetu, mieli kłopoty z powodu danych którymi podzielili się w sieci można mnożyć w nieskończoność. Można oczywiście powiedzieć że jest to kwestia wspomnianego przysposobienia internetowego. Ale czy na pewno to wystarczy do tego by być bezpiecznym w internecie? Raczej nie. Praktycznie każde informacje o nas samych mogą być wykorzystane w sposób, którego byśmy sobie nie życzyli. Odpowiednio sformułowane regulacje prawne, w szczególności w sferze międzynarodowej, z pewnością poprawiło by bezpieczeństwo danych internautów.