niedziela, 20 stycznia 2013

Charyzma czy retoryka?

Charyzma! Jest to rzecz bez której osoba chcąca zrobić karierę w blogosferze, może mieć problemy. Podobnie jak bez zdolności retorycznych jak i erystycznych. Oczywiście wszystko zależy od proporcji: czy to do worka cech i umiejętności dorzucimy o jedną garść zdolności retorycznych, czy też charyzmy, kombinacji jest wiele. Bez względu na to jakie mamy predyspozycje w tych sprawach, nic co jest nam dane (jak kto woli, przez Boga, naturę, rodziców etc.), nie jest dane jako produkt finalny. Wszystkie zdolności, cechy wymagają pracy, nieustającego udoskonalenia. Bez cierpliwości i pracy ani rusz.


Prowadzenie bloga, bez względu na to ile czasu mu się poświęca jest pewnego rodzaju samodoskonaleniem. Nawet jeśli potraktujemy to jak zwyczajną rozrywkę, nie planując podbicia świata, zdobycia miliona czytelników etc. Nawet jeśli praca nad blogiem jest nie regularna, choć przydało by się ... rzeczy robione na pół gwizdka, zazwyczaj są tylko w połowie dobre. To zawsze,... prawie zawsze blogując kształtujemy te cechy które nie tylko mogą przydać się do prowadzenia w miarę dobrego bloga, ale do życia w społeczeństwie, poza światem internetu. Cechy takie jak metody logicznego wysławiania się, skupiana uwagi odbiorcy na przekazywanej treści, samodyscypliny, cierpliwości etc. nie mogą się nie przydać.

W odniesieniu do mojego wywodu na temat: Jak zostać sławnym blogerem? Obserwując wszystkie lata blogowania Kominka - Tomka Tomczyka, określanego jako najsłynniejszego blogera, wręcz króla polskiej blogosfery, nie można nie docenić ilości jego pracy, i jej efektów w postaci dobrze dobranej retoryki, zdolności erystycznych, etc. Bez względu, na to czy nad blogami Kominka będziemy zachwycać czy nie, wrzucić go do jednego worka z zwyczajnymi hejterami nie można. Odróżnia się on talentem w tych kilku dziedzinach, który to składa się na możliwość bycia dobrym blogerem. I jest to talent wypracowany. A cóż ... sprawa budyniu ... nie powiem żeby to zdarzenie mogło określić choć w małej części tak złożoną osobowość jaką jest Kominek.

Na pocieszenie dla blogerów z niższej rangi, powiedzmy takiej rangi jak moja. Trochę pracy, zaangażowana i cierpliwości, a kto wie gdzie zajdziemy. Grunt to czerpać przyjemność z podążania właściwą drogą.