czwartek, 20 lutego 2014

Kijów - To już od dawna nie jest tylko demonstracja!

Zdjęcie ze strony dziennik.pl*
Od dłuższego czasu społeczeństwa Europy, w szczególności Polski mogły ulec że mieszkamy w szczególnie spokojnym części świata. Zajścia w Egipcie? Egipt jest daleko ... protesty i zamieszki w Grecji, Francji, Wielkiej Brytanii ... ot nieco większe demonstracje i tyle ... nie wiele więcej niż przypadki specyficznego sposobu świętowania Dnia Niepodległości w Warszawie. Gdy zaczęły się demonstracje w Kijowie kilka miesięcy temu ... atmosfera była pokojowa ... większość z nas, wtórowało atmosferze kreowanej przez media, deklarując swoje poparcie, oczekując bardziej happeningu, nowej pomarańczowej rewolucji. Oczywiście trudno oczekiwać braku ofiar ... ale  spodziewać się można było tego że będzie to taka ilość że nie będzie co pokazywać w wiadomościach. Starcia z policją brał każdy pod uwagę, transportery na ulicach też. Ale mieliśmy nadzieje że jednak do tego nie dojdzie. Patrząc z obecnej perspektywy po raz kolejny złamane zostały wszelkie oczekiwania pokojowego sposobu rozwiązań z przed kilku miesięcy. Granica jest przekraczana właśnie w tym momencie w poważny sposób. Ukraina stoi w rozkroku, jedną nogą stoi w krwawych demonstracjach, drugą w wojnie domowej.