Krzywe zwierciadło dekomunizacji

"Jestem za tym, żeby Pałac Kultury i Nauki, relikt panowania komunizmu, zniknął z centrum Warszawy. Marzę o tym od 40 lat"
Wyznał Mateusz Morawiecki**
Natomiast Piotr Gliński odnosząc się do tego tematu orzekł że niema nic na przeciwko.

Panowie z dużą łatwością skłaniają się do wyburzania. Magiczne słowo które usprawiedliwia wszystko to dekomunizacja. Mówmy tu o elemencie rozliczenia z przeszłością - nierozerwalną częścią transformacji, która na to wygląda że po 27 latach jeszcze w Polsce się nie zakończyła. Rozliczenie - szczególnie wieloaspektowe, jest konieczne, gdyż "pójście na przód" nie jest możliwe w przypadku transformacyjnych przemian (politycznych, społecznych, ekonomicznych ...). Jednak rozliczenie z przeszłością, dekomunizacja, nie może trwać w nieskończoność, ale nie może również być zrównana z destrukcją. "Burząc pomniki, oszczędzajcie cokoły. [...]" powiadał Stanisław Jerzy Lec. Stosując tę zasadę, cokół na którym stał Feliks Dzierżyński w PRL na pl. Dzierżyńskiego w Warszawie (obecnie pl. Bankowy) stoi obecnie pod stopami Juliusza Słowackiego. (...)

(...) A i przecież więcej symboli poprzedniej epoki, ulice budynki etc ... Obecnie rządzący w Polsce zabierają się za dekomunizację między innymi al. Armii Ludowej (tak przy okazji ma być teraz poświęcona Lechowi Kaczyńskiemu). Czy w myśl metody dekomunizacji Morawieckiego będziemy zdzierać asfalt z al. Armii Ludowej? Czy będziemy burzyć ulice,  budynki noszące znamię PRL-u? Jak na przykład budynek Komitetu Centralnego PZPR przy rondzie de Gaulle'a?
Zarówno ulice jak i budynki mają także wymiar użytkowy. Bez względu na obciążenia symboliczno-historyczne, mało ekonomicznym podejściem jest burzenie takich rzeczy. Ponadto mamy do czynienia z walorem historycznym. Rozliczenie z przeszłością nie ma nic wspólnego z wymazywaniem historii. Tak więc Pałac Kultury i Nauki, w drodze przemian transformacyjnych nie staje się gloryfikacją poprzedniego systemu, ale śladem przeszłości przypominającym o tym, że historia powinna być zapisana w pamięci społecznej, pamięci miasta, a nie tylko w zakurzonym podręczniku podpierającym kiwający się kredens.

* Grafika ze strony: wikimedia.org
**niezalezna.pl

Popularne posty